Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce dyskusja w sprawie pomocy humanitarnej dla Haiti. Kraj ten nadal zmaga się z następstwami trzęsienia ziemi z 2010 roku, kolejnymi klęskami żywiołowymi i spuściźnie po poprzedniej dyktaturze, jak i złym zarządzaniem. Pogłębiający się niedobór paliwa, żywności i wody pitnej spowodował, że w ostatnich miesiącach doszło do zamieszek i masowych marszów przeciwko rządowi. Skutkiem tego w kraju panuje kryzys polityczny, gospodarczy i humanitarny.
W dyskusji, w imieniu grupy EKR głos zabrał współautor rezolucji na ten temat, europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
„Haiti to jedno z najbiedniejszych państw świata. Do tego państw nawiedzanych przez cykliczne, dramatyczne klęski żywiołowe” − mówił Czarnecki. Europoseł wspomniał, że choć Unia Europejska i cały świat stara się wspierać humanitarnie ten kraj, to pomoc ta nie do końca jest kontrolowana. "Bardzo często nie trafia do tych, którzy jej najbardziej potrzebują" – zauważył. Zdaniem polskiego polityka kluczowe jest monitorowanie, co się dzieje ze środkami, które są przeznaczane na pomoc humanitarną. Ryszard Czarnecki przypomniał też, że jako polski polityk ma szczególny powód mówić o Haiti, bo na początku XIX wieku stacjonowali tam polscy żołnierze -co jest zupełnie nieznana historia.