W Strasburgu podczas sesji plenarnej miała miejsce debata nt. przedłużenia mandatu Forum Zarządzania Internetem (IGF), które zapewnia globalną dyskusję nad przyszłością przestrzeni cyfrowej. W imieniu grupy EKR głos zabrał europoseł PiS Tobiasz Bocheński.
Bocheński mówił, że Internet zapewnia największy w historii cywilizacji obieg informacji i dostęp do wiedzy, i "musi pozostawać wolnym". Dlatego, zdaniem europosła, należy zastanowić się na tym, jak tę wolność bronić i pielęgnować. Wskazał przy tym na różne zagrożenia, jak fragmentacja Internetu, wykorzystywanie go jako narzędzia wpływu, czy ingerencje w wolność słowa. "Wolność zawsze stawała się ofiarą dyktatur i różnego rodzaju rewolucji w historii" - zauważył Bocheński i podkreślił, że "dlatego uczestnictwo w IGF-ie, w forum, które jest przedmiotem wymiany informacji i poglądów, powinno trwać".
"Ale my jako Europejczycy musimy sobie zdawać sprawę, że w trakcie różnego rodzaju dyskusji, w trakcie IGF-u, Unia Europejska jest również pośmiewiskiem" - stwierdził polityk PiS. Jak wyjaśnił, inne narody inwestujące w sztuczną inteligencję i w najnowocześniejsze technologie, postrzegają UE jako liderów - "liderów biurokracji i regulacji, którzy niszczą swoje szanse rozwojowe", o czym jest cały raport Draghiego. "Dlatego wielkie wyzwania przed nami i ośmielam się twierdzić, iż kwestia wolności Internetu będzie jedną z najistotniejszych w przyszłości. Ale również na tej sali są ludzie, którzy wcale za wolnością Internetu się nie wstawiają" - zauważył Bocheński.