Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbył się pokaz filmu „Pod szarym niebem”, poprzedzony debatą na temat sytuacji więźniów politycznych na Białorusi oraz ich rodzin. Wydarzenie, zorganizowane przez europosłów Michała Dworczyka, Małgorzatę Gosiewską i Adama Bielana, zgromadziło polityków, ekspertów oraz – co szczególnie istotne – bliskich osób przetrzymywanych przez reżim.
Jako pierwsza głos zabrała Agnieszka Romaszewska-Guzy, Przewodnicząca Rady Fundacji Strefa Solidarności, dziennikarka i wieloletnia dyrektorka Biełsat TV, która podkreśliła, iż sprawa więźniów politycznych pozostaje fundamentalną w trudnych relacjach z Białorusią. Jak stwierdziła, projekcja filmu jest zatem z jednej strony ważnym przypomnieniem losów przebywających w więzieniach białoruskich obywateli, z drugiej zaś apelem do europarlamentarzystów o rozważenie, czy możliwe są jeszcze jakieś działania, które doprowadziłyby do uwolnienia, bądź też skrócenia wieloletnich wyroków więzienia dla tych, którzy cierpią na Białorusi za wolność.
Następnie głos zabrał Mateusz Adamski, Prezes Zarządu Fundacji Strefa Solidarności, który przedstawił sylwetki oraz wyroki ciążące na pracownikach telewizji Biełsat. Mówił, że obecnie aż 12 dziennikarzy tej stacji przebywa w więzieniach i koloniach karnych. "Ich historie to dowód na to, jak aparat represji Łukaszenki konsekwentnie eliminuje każdą formę wolnego słowa" – podkreślił.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wydarzenia były wystąpienia rodzin więźniów politycznych. Żony więźniów opowiadały o dramatycznych realiach codziennego życia w cieniu represji – o trudach utrzymywania kontaktu z bliskimi pozbawionymi wolności. Relacjonowały przypadki nieludzkiego traktowania, jakiego doświadczają osadzeni: długotrwałą izolację, brak jakiegokolwiek kontaktu z rodziną, przemoc psychiczną i fizyczną. Wskazywały, że jedną z form represji jest wykorzystywanie więźniów kryminalnych, by zastraszyć lub złamać politycznych – psychicznie i fizycznie.
Projekcja filmu „Pod Szarym Niebem” – inspirowanego prawdziwą historią białoruskich dziennikarzy Igora Iljasha i Kaciaryny Andrejewej – wstrząsnęła uczestnikami. Nasycony ogromnym ładunkiem emocjonalnym obraz ukazuje dramat jednostki i rodziny wobec brutalnego reżimu. Historia zatrzymanej dziennikarki oraz jej męża, który rozpaczliwie walczy o jej uwolnienie, to nie tylko opowieść o odwadze i miłości, ale także wierny zapis mechanizmów represji stosowanych przez białoruskie władze. Stanowi poruszające świadectwo wytrwałości Białorusinów oraz apel o solidarność i konkretne działania w obronie praw człowieka na Białorusi.
Uczestnicy spotkania zgodnie wskazywali na konieczność utrzymania presji międzynarodowej na reżim Aleksandra Łukaszenki, przypominania o dramatycznym losie więźniów politycznych oraz wspierania organizacji i inicjatyw, które niosą realną pomoc ofiarom prześladowań.



