W Parlamencie Europejskim odbyło się dziś spotkanie europosłów z deputowanymi z Ukrainy z inicjatywy eurodeputowanego PiS Witolda Waszczykowskiego.
Witold Waszczykowski na początku wydarzenia zwrócił uwagę, że Parlament Europejski nie ma władzy wykonawczej, jest raczej platformą do wyrażania opinii, jednak w jego mniemaniu PE odrobił lekcję poprzez rezolucje potępiające rosyjską agresję na Ukrainę.
Eurodeputowany przypomniał, że tekst rezolucji oferuje Ukrainie status kandydata, który został już przyjęty przez prezydenta Zełeńskiego. „Uważam, że nie ma na co czekać. Ukraina powinna uzyskać status kandydata, ponieważ jest to decyzja symboliczna” - podkreślił Waszczykowski i stwierdził, że nie ma żadnej szybkiej drogi do Unii Europejskiej ponieważ jest dużo problemów a wiele krajów, jak np. Holandia otwarcie mówi, że zawetuje możliwość przystąpienia Ukrainy do UE poprzez przyspieszoną procedurę.
”Polska i wiele innych krajów starają się przeforsować inne opcje. Może UE zaproponuje Ukrainie dostęp do pewnych sektorów i polityk takich jak energia i bezpieczeństwo, połączenie Ukrainy z siecią transportową UE, następnie, być może będzie dostęp do jednolitego rynku?” - zastanawiał się polski polityk i dodał że są w Europie kraje, które nie są częścią Unii Europejskiej jak np. Norwegia i Szwajcaria, które płacą, by mieć dostęp do jednolitego rynku.
Jak wskazał europoseł, jedną z przeszkód wstąpienia Ukrainy do Unii mogą być występujące w niej podziały, jednak takie sytuacje miały już miejsce w przeszłości i zostały rozwiązane. Za przykład podał Cypr, gdzie część terytorium została przejęta przez Turcję. „Oczywiście nie życzę Wam, żebyście byli podzieleni jak Cypr. Modlę się i trzymam kciuki za suwerenną, zjednoczoną Ukrainę, ale są precedensy i możemy myśleć o częściowym członkostwie Ukrainy jeśli będzie ona podzielona w przyszłości” - podsumował Witold Waszczykowski.
„Wszyscy doceniamy państwa wysiłki, które podejmujecie na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i pokoju w Europie i mam nadzieję, że tak będzie dalej i wypracujemy jakiś mechanizm funkcjonowania” - mówiła deputowana Rady Najwyższej Ukrainy Lesia Vasylenko. Deputowana zauważyła, że nie jest możliwe, aby deputowani ukraińscy wracali regularnie do Brukseli i zaproponowała spotykania w formacie online, by na bieżąco śledzić, co się dzieje.
Jednym z tematów, który poruszyła Vasylenko, a który, jak stwierdziła, często błędnie uważany jest za podnoszony zbyt szybko, była odbudowa Ukrainy. Podkreśliła, że ludzie, którzy wracają do zniszczonych domów, potrzebują przecież dachu nad głową - potrzebują materiałów, środków finansowych i potrzebują tego szybko. ”W perspektywie długoterminowej potrzebny jest nam też plan Marshalla. I tu potrzebujemy państwa pomocy - proszę abyście rozmawiali o tym tutaj, aby była gotowość do sfinansowania tego programu odnowy Ukrainy, nie na podstawie resztek, ale na podstawie projektu strukturalnego, który będzie także inwestycją” - powiedziała.
„Ukraina to nie maleńki punkt na mapie, to kraj, który jest kluczowym elementem wielu globalnych procesów, takich jak bezpieczeństwo żywności, industrializacja, cyfryzacja świata w ujęciu globalnym i wiele innych. Liczymy na państwa jako nasze oczy i uszy tutaj, w instytucjach UE” - zakończyła ukraińska deputowana.