Podczas trzeciego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce debata na temat przygotowań do ostatniego w tym roku szczytu Rady Europejskiej, który odbędzie się w dniach 19–20 grudnia 2024 r. W dyskusji udział wziął przewodniczący polskiej delegacji w grupie EKR Adam Bielan.
Adam Bielan odniósł się do jednego z głównych tematów szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, jakim będzie aktualna sytuacja w Syrii. Zauważył, że upadek krwawej dyktatury al-Asada rodzi wiele zagrożeń. Wskazał przy tym na zagrożenia dotyczące przestrzegania praw mniejszości, w tym mniejszości religijnych, a przede wszystkim praw chrześcijan. „Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną mniejszością religijną na świecie i Unia Europejska jest jedyną wspólnotą, która może się ująć w ich sprawie” - nadmienił. „Musimy zrobić wszystko, żeby w chaosie, który zapanował w tej chwili w Syrii chrześcijanie nie ucierpieli” - apelował do unijnych polityków.
Polski polityk zwrócił również uwagę na zagrożenia związane z nową falą migracji. Przypomniał, że w ciągu ostatnich 10 lat blisko 5 milionów Syryjczyków przybyło do państw Unii Europejskiej. „To bardzo dobry moment, żeby powstrzymać działanie bardzo niekorzystnego dla Unii Europejskiej paktu migracyjnego” - stwierdził i przekonywał, że Unia musi zrobić wszystko, żeby nie powstała nowa fala migracji. Przypomniał przy tym wystąpienie polskiego premiera Donalda Tuska, który stwierdził ponad rok temu w debacie sejmowej, że nie zostanie „ograny” w Unii Europejskiej. Europoseł wskazał, że Tusk już dwa dni później został „ograny” w sprawie paktu migracyjnego i podkreślił, że ten pakt był błędną decyzją, z której Unia Europejska powinna się wycofać jak najszybciej.
Adam Bielan przekazał także, że pierwszy szczyt Rady Europejskiej w 2025 roku, kiedy to rotacyjną prezydencję na pół roku obejmie Polska, będzie dotyczył zapewne umowy handlowej z Mercosurem. „Mam nadzieję, że to nie będzie kolejna sprawa, w której polski premier zostanie „ograny”, w sytuacji, gdy ta umowa jest ogromnym zagrożeniem dla europejskiego rolnictwa” - powiedział europarlamentarzysta.