Eurodeputowana PiS Beata Szydło złożyła dziś pytanie do Komisji Europejskiej dotyczące opóźnień we wdrażaniu planu stopniowego zmniejszania zależności Unii Europejskiej od importu rosyjskiej energii.
„W Deklaracji Wersalskiej państwa UE zobowiązały się do szybkiego zakończenia uzależnienia od importu rosyjskiej energii najszybciej, jak to możliwe. W ramach REPowerEU wyznaczono cel zakończenia tego importu do 2027 roku. Przewodnicząca von der Leyen obiecała opublikować plan wycofania się z rosyjskich surowców energetycznych w ciągu 100 dni, ale publikacja, zaplanowana na luty br., została opóźniona na marzec, a 4 marca zniknęła z porządku obrad Komisji. Wszystko wskazuje, że decyzja ta została podjęta bez właściwych konsultacji międzyresortowych, w tym bez udziału kierownictwa DG ENER” - czytamy w interpelacji.
W związku z powyższym polska polityk pyta o główne przyczyny kolejnego opóźnienia ogłoszenia planu wycofywania się z rosyjskich importów energii a także dlaczego decyzja o usunięciu dokumentu z porządku obrad spotkań Kolegium nie była konsultowana z kierownictwem DG ENER. „Czy ta decyzja została podjęta pod naciskiem niektórych państw członkowskich? Kiedy można oczekiwać publikacji dokumentu?” - dopytuje polska eurodeputowana.
Ponadto, jak zauważyła Beata Szydło, niektóre państwa członkowskie nie podjęły wystarczających działań na rzecz dywersyfikacji dostaw, import gazu z Rosji wzrósł w ubiegłym roku, a politycy niektórych z nich wzywają do powrotu współpracy energetycznej z Rosją. „Jakie zabezpieczenie planuje wprowadzić Komisja przed ponownym uzależnieniem Unii od dostaw energii od państwa prowadzącego otwarcie agresywną i rewizjonistyczną politykę wobec państw członkowskich?” - chce wiedzieć eurodeputowana.