W Strasburgu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat wzrostu cen energii i walki z ubóstwem energetycznym. W dyskusji głos zabrała europoseł PiS Beata Szydło.
Beata Szydło stwierdziła, że problem wysokich cen energii, braku konkurencyjności gospodarki europejskiej oraz coraz poważniejszych kłopotów Unii Europejskiej wynika z Zielonego Ładu. Zauważyła, że jest to nieprzemyślany i niedostosowany program, "który przepchnięto tylko i wyłącznie z pobudek politycznych i ideologicznych".
„Choć wszyscy zdajemy sobie sprawę, że transformacja musi następować, to nie może ona przebiegać w taki sposób” - mówiła była premier Polski. Dodała przy tym, że z tych błędów trzeba wyciągnąć wnioski. „Ludzi powinno być stać na ogrzewanie, na zapłacenie rachunków. Przedsiębiorcy powinni mieć szansę na to, żeby móc prowadzić produkcję w Europie” - wskazała i przekonywała, że jest to w interesie całej Unii Europejskiej. „Tymczasem doprowadzono do tego, że dzisiaj ludzie płacą rachunki za prąd i płaczą, że przedsiębiorcy zwalniają ludzi i muszą zamykać swoje firmy” - komentowała polska polityk.
Beata Szydło apelowała do Komisji Europejskiej, by w następnej kadencji wyciągnęła z tego wnioski. „Trzeba doprowadzić do tego, żeby wreszcie przystosować programy Komisji do rzeczywistych możliwości i potrzeb Europejczyków” - wzywała europoseł PiS.