Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce debata na temat wzmacniania odporności Mołdawii wobec zagrożeń hybrydowych i szkodliwych ingerencji ze strony Rosji. W dyskusji udział wzięli eurodeputowani EKR: Adam Bielan, Mariusz Kamiński, Małgorzata Gosiewska oraz Maciej Wąsik.
Adam Bielan zauważył, że choć w ostatnich latach Mołdawia stała się kluczowym partnerem Unii Europejskiej w regionie sąsiedztwa wschodniego, wybierając drogę reform, demokracji i integracji europejskiej, to ta droga jest nieustannie atakowana przez Kreml. „Rosja prowadzi wyrafinowaną wojnę hybrydową, zalewając kraj dezinformacją, finansując siatki przestępcze, manipulując instytucjami religijnymi i wykorzystując nielegalne środki finansowe za pośrednictwem kryptowalut, aby kupować głosy i destabilizować wybory” - przekazał eurodeputowany. Zaznaczył przy tym, że nie są to odosobnione incydenty, ale stanowią one część skoordynowanej kampanii mającej na celu zahamowanie demokratycznego rozwoju Mołdawii i jej europejskiej przyszłości.
"Doceniamy szybki postęp reform w Kiszyniowie oraz odporność kraju wobec presji zewnętrznej. Teraz instytucje unijne powinny odpowiedzieć z równą determinacją i powinny szybko otworzyć pierwszy blok negocjacji akcesyjnych, w oparciu o kryteria merytoryczne" - apelował polski polityk. Dodał przy tym, że jednocześnie Rosja musi zaprzestać prowokacji oraz wycofać swoje siły i sprzęt z Naddniestrza. „Każde przyszłe porozumienie musi respektować suwerenność, integralność terytorialną i europejską drogę Mołdawii” - przekonywał Bielan.
Mariusz Kamiński mówił, że zbliżające się wybory parlamentarne w Mołdawii zadecydują, czy Mołdawia będzie kontynuować swój marsz ku wolności, czy też z tej drogi zostanie zawrócona. Zaznaczył, że choć cały wolny, demokratyczny świat pragnie, aby Mołdawia stała się nowoczesnym, demokratycznym państwem europejskim i na stałe wyrwała się z postsowieckiej strefy wpływów , to celem Rosji w tych wyborach jest przejęcie władzy przez skorumpowanych oligarchów realizujących imperialne interesy Putina.
„Wspieranie niepodległej Mołdawii to nie tylko oczywisty imperatyw moralny, ale również geopolityczny” - mówił eurodeputowany wzywając Unię Europejską do konsekwentnych i odpowiedzialnych działań. Za przykład takich nierozważnych działań Unii podał wzywanie w rezolucji władz Mołdawii do „wspierania lokalnych organizacji LGBT”. Dodał, że Unia nie ma żadnych kompetencji w tych kwestiach, a takie tematy zastępcze są wygodne dla rosyjskiej propagandy. „Dziś Mołdawia walczy o sprawy fundamentalne – o swoją wolność i niepodległość. Jesteśmy z Wami” - podsumował Kamiński.
Małgorzata Gosiewska poinformowała, że 28 września obywatele Mołdawii zdecydują o przyszłości swojego państwa. Zauważyła, że te wybory są nie tylko ich wewnętrzną sprawą - „to również test odporności demokracji na brutalne metody Rosji, która cały czas próbuje destabilizować i wpływać na Mołdawię”. Polska polityk przypomniała, że wcześniej Rosja próbowała niszczyć Ukrainę i Gruzję oraz wpływać na społeczeństwa poprzez dezinformację, cyberataki, nielegalne finansowanie partii i manipulowanie opinią publiczną. Dodała, że jest to również próba „rozmontowania” bezpieczeństwa w regionie. „Naszym obowiązkiem jest wspierać Mołdawię w ochronie uczciwych wyborów, w walce z propagandą, w budowie silnych instytucji państwa i w rozwoju gospodarczym” - przekonywała. Europarlamentarzystka przekazała, że Mołdawia czeka na uruchomienie pierwszej transzy unijnych środków na pobudzenie gospodarki, poprawę infrastruktury i unowocześnienie. „Tylko bezpieczna, suwerenna i silna gospodarczo Mołdawia może być gwarantem stabilizacji i bezpieczeństwa w regionie” - stwierdziła Gosiewska.
Eurodeputowana PiS apelowała do społeczności międzynarodowej o inicjowanie i wspieranie działań w obszarze bezpieczeństwa informacyjnego i cyberobrony oraz ochrony procesu wyborczego Mołdawii. Wskazała, że kolejnym istotnym działaniem musi być nałożenie sankcji na rosyjskich oligarchów i ich lokalnych agentów operujących w Mołdawii. „Trzeba wyraźnie powiedzieć: Rosja nie będzie decydować o przyszłości Mołdawii ani przyszłości Europy” - zakończyła.
„Wspierajmy Mołdawię i wolną wolę jej obywateli wyrażoną w wolnych od ingerencji Rosji wyborach” - mówił Maciej Wąsik, życząc Mołdawii uczciwych wyborów, wolnych od zewnętrznych nacisków. Polski polityk odniósł się do słów prezydent Mołdawii Mai Sandu, która poinformowała Parlament Europejski o wpływach i działaniach Rosji. Wskazał przy tym, że w wybory demokratyczne potrafi ingerować nie tylko Rosja. Przypomniał, że podczas ostatnich wyborów parlamentarnych w 2023 roku Polska doświadczyła bezprawnego nacisku Komisji Europejskiej. „Wstrzymując fundusze KPO i stosując mechanizm warunkowości, UE ingerowała w polskie wybory parlamentarne” - mówił europoseł PiS. Dodał, że jest to szkodliwe narzędzie, podważające demokrację i suwerenność państw członkowskich. „Dziś Mołdawia zmaga się z rosyjską ingerencją – dezinformacją i manipulacjami przed wyborami, a wojna na Ukrainie pokazuje, jak cenna jest wolność” - zauważył polityk. Wąsik podkreślił, że mechanizm warunkowości UE, podobnie jak działania Rosji, to "niedopuszczalna ingerencja w demokratyczny wybór narodów". „Brońmy suwerenności Mołdawii, Polski, i każdej wolnej ojczyzny!” - apelował.