Podczas trzeciego dnia sesji plenarnej europarlamentu w Strasburgu przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen wygłosiła pierwsze od czasu swojej reelekcji orędzie o stanie Unii, po którym odbyła się dyskusja z posłami do PE. W imieniu grupy EKR w dyskusji wypowiedział się jej współprzewodniczący Patryk Jaki.
Patryk Jaki przywołał fakty dobitnie uwidaczniające pogarszający się stan jest Unii Europejskiej, porównując sytuację z 2019 roku do obecnej. „Na naszej granicy panował pokój, a teraz nie dość, że jest wojna, to jeszcze rosyjskie drony spadają na Polskę, bo oczywiście chcieliście mieć tanią energię z Rosji i wierzyliście w te wszystkie 'resety' z Putinem. A teraz wszyscy za to płacimy” - przypomniał. Wskazał, że ceny energii w Europie, od kiedy Ursula von der Leyen została przewodniczącą KE, wzrosły dwukrotnie. „Wzrosły również ceny żywności i życia, a także dług Unii Europejskiej” - wyliczał polski europarlamentarzysta. Poinformował również, że od 2019 roku ceny nowych samochodów w Unii Europejskiej wzrosły o 30 proc., a przemysł „staje się cieniem starej potęgi”. „W takiej sytuacji Unia chce jeszcze zwiększyć cele klimatyczne do 90 proc” - zauważył z niepokojem. Wymieniał dalej, że w Europie spadło poczucie bezpieczeństwa, wzrosła przemoc, w tym przemoc seksualna. Patryk Jaki odniósł się także do raportu Biura Analiz Parlamentu Europejskiego z lutego 2025, który potwierdził, że przemoc gangów rośnie w całej Unii Europejskiej i jest zjawiskiem związanym z eskalacją konkurencji między rywalizującymi gangami przestępczymi. „Jeszcze w 2008 roku PKB Unii Europejskiej wynosiło ponad 100 proc. PKB Stanów Zjednoczonych, a dzisiaj jest to około 60 proc.” - przekazał współprzewodniczący grupy EKR. „Dokonaliście tego i jeszcze jesteście z siebie dumni” - komentował zatrważający stan unijnej gospodarki.
Eurodeputowany zwrócił również uwagę na stan wolności politycznej. „To w Unii Europejskiej wymyślono pojęcie kordonu sanitarnego, anulowanie wyników wyborów, jeżeli wygrywa nie ten, co trzeba, czy prześladowanie konkurencji politycznej w państwach, gdzie nie rządzą wasi ludzie” - wskazywał. Zaznaczył, że w Unii dochodzi do zamachów na wolność słowa, prób zamachu na wolność w Internecie, a „Unia Europejska zamiast iść w kierunku integracji gospodarczej, która zawsze przynosiła zyski, wybiera integrację polityczną”.
„Więcej mechanizmów warunkowości, więcej centralizacji” - przestrzegał przed tym, co doprowadziło Unię Europejską do miejsca, w którym się teraz znajduje. „Największym problemem nie są jednak powyższe działania Unii, ale to, że Europa straciła poczucie swojego sensu” - komentował polski polityk. „Symbolem Strasburga - miasta, które ma ponad 2000 lat historii, nie mogą być zielone fanaberie, tęczowa flaga, czy zakrętki do butelek” - komentował. Patryk Jaki stanowczo podkreslił, że symbolem Strasburga jest Katedra Najświętszej Maryi Panny. „Jest to symbol syntezy wiary i rozumu, czyli wszystkiego tego, czego w Europie dzisiaj tak bardzo brakuje” - wskazywał. Współprzewodniczący grupy EKR przytoczył również słowa Goethego odnoszące się do strasburskiej katedry: "Tutaj w kamieniu zaklęta jest muzyka. Strzeliste linie i nieskończone formy prowadzą ducha ku Bogu". "Mam nadzieję, że mówiąc o Bogu, nikogo w tej Izbie nie uraziłem” - dodał. „Wy, pokolenie dekadencji, które z jakimś niezrozumiałym zadowoleniem z siebie pcha nas wszystkich ku przepaści, musicie odejść!” - podsumował europoseł Jaki.