|
Podczas dzisiejszego, pierwszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce dyskusja na temat przyjęcia aktu wspierającego produkcję amunicji. W debacie głos zabrali europosłowie EKR profesor Zdzisław Krasnodębski, Adam Bielan, Beata Mazurek i Jadwiga Wiśniewska.
Profesor Zdzisław Krasnodębski stwierdził, że omawiany projekt rozporządzenia w sprawie wsparcia produkcji amunicji stanowi doskonałą odpowiedź na pilne potrzeby zgłaszane przez państwa członkowskie. Według europosła jest to między innymi efekt objazdu Europy przez komisarza Bretona po zakładach produkujących amunicję, który był np. w Polsce w podkarpackiej Nowej Dębie. „To bardzo dobrze, że tym razem Komisja bada sytuację w terenie, opuszcza pielesze brukselskie, a dopiero potem proponuje nowe zapisy prawne” - powiedział. Polski polityk przestrzegał, że Unia musi bardzo szybko zaradzić obecnemu brakowi amunicji i pocisków, których regularne dostawy są absolutnie kluczowe dla podtrzymania bohaterskiego oporu Ukraińców przed rosyjskim najazdem, a niedługo, być może także dla przeprowadzenia skutecznej kontrofensywy.
„Ta wojna to w gruncie rzeczy jest wojna o przyszłość Europy. Z tego względu popieramy również propozycję, by tym razem Parlament działał w trybie pilnym w ramach art. 163 regulaminu” – powiedział europoseł. Profesor wskazał jednak, że skutki przyjętych rozwiązań będą oddziaływać na rozwój przemysłu w długiej perspektywie i mogą oznaczać strukturalne zmiany, dlatego zaproponował, żeby głosowanie w omawianym trybie odbyło się na sesji czerwcowej, a nie na mini sesji majowej. „Popieramy całą inicjatywę i możliwie jak najszybszą procedurę, jednak nie kosztem wypracowania optymalnych rozwiązań” – podsumował Krasnodębski.
„Ustawa o wspieraniu produkcji amunicji jest propozycją w odpowiednim czasie, zwłaszcza teraz, gdy oczekiwania naszych ukraińskich przyjaciół i sojuszników w NATO są największe” – mówił Adam Bielan. Eurodeputowany wskazał, że omawiana regulacja stwarza znaczącą szansę dla producentów amunicji, w tym polskich, oraz dla ich łańcuchów dostaw. Wyraził też zadowolenie z proponowanych środków regulacyjnych, mających na celu tymczasowe usunięcie barier dla szybkiego rozwoju, takich jak procedury udzielania zamówień publicznych i transfery w ramach rynku wewnętrznego. „Dostosowanie „kolejności priorytetowej” jest niezbędne do przekierowania bieżącej produkcji na pilne potrzeby Ukrainy” - powiedział.
Europoseł docenił też propozycję Komisji dotyczącą zmiany polityki kredytowej Europejskiego Banku Inwestycyjnego w zakresie podstawowych produktów związanych z obronnością. „Europejski przemysł obronny od dawna boryka się z wyzwaniami związanymi z pozyskaniem prywatnego finansowania. Zmiana polityki EBI byłaby wyraźnym sygnałem dla podmiotów finansowych i wzmocniłaby nasz przemysł obronny” - podkreślił. Adam Bielan poparł też, ze względu na pilną potrzebę uzupełnienia zapasów amunicji na Ukrainie, wniosek o przyspieszoną procedurę. Beata Mazurek przypomniała, że od agresji Rosji na Ukrainę mija właśnie 439 dni i stwierdziła, że jest to ostatni moment na działanie, bo zmarnowano już dość czasu. "Potencjał unijnego przemysłu obronnego do zaopatrzenia w amunicję i pociski jest kluczowy dla bezpieczeństwa naszego, całej Europy i zdolności do pomocy Ukrainie" - powiedziała.
Według europosłanki Unia powinna wziąć przykład z Polski, która od 2015 roku konsekwentnie rozbudowuje swoje jednostki wojskowe i zwiększa możliwości produkcyjne również w zakresie amunicji. "Po wybuchu wojny od razu podjęliśmy działania w postaci ustawy o obronie ojczyzny i olbrzymich kontraktów na zakup uzbrojenia. Dzięki temu byliśmy w stanie udzielić wsparcia Ukrainie, większego niż ktokolwiek mógłby od nas oczekiwać"– podkreśliła Beata Mazurek i dodała, że być może Unia nie musiałaby podejmować tak błyskawicznych kroków, gdyby reszta Europy słuchała tego, co od dawna głosi jej środowisko polityczne. „Putinowi nie wolno ufać, składa obietnice gdy jest do tego zmuszony, ale łamie je, gdy tylko ma do tego siłę. Bądźmy solidarni z Ukrainą dla naszego bezpieczeństwa" - przekonywała.
Jadwiga Wiśniewska zwróciła uwagę na skandaliczne wypowiedzi padające podczas debaty, negujące konieczność wspierania Ukrainy. „Barbarzyństwo Putina nie ma granic. My, żyjący w bliskości Rosji wiemy jak groźne jest to państwo. Zmieniają się czasy, ale nie zmienia się istota brutalności rosyjskiego imperializmu. Trzeba być niezwykle niedojrzałym, żeby tego nie zauważać” - podkreśliła.
Eurodeputowana poparła omawiany raport i wskazała, że skutki przyjętych propozycji dotyczących wspierania produkcji amunicji będą oznaczać potencjalne zmiany rozwojowe w przemyśle. „Należy dołożyć wszelkich starań, aby działania faktycznie odzwierciedlały oczekiwania państw członkowskich” - mówiła. Polska polityk stwierdziła jednak, że propozycja idzie za daleko jeśli chodzi o uprawnienia Komisji np. przy możliwości narzucania podmiotom priorytetów realizacji zamówień oraz stosowanie wobec nich kar. „Parlament stosując przyspieszoną ścieżkę prac musi wprowadzić potrzebną równowagę między Komisją a państwami członkowskimi. Bądźmy solidarni z Ukrainą” – podsumowała Jadwiga Wiśniewska.
|