W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu dyskutowano nt. nowej europejskiej strategii bezpieczeństwa wewnętrznego. W dyskusji z udziałem Magnusa Brunnera, komisarza Unii Europejskiej ds. wewnętrznych i migracji głos zabrali europosłowie PiS Mariusz Kamiński, Joachim Brudziński oraz Maciej Wąsik.
Mariusz Kamiński zwracając się do komisarza stwierdził, że omawiany dziś dokument zawiera "kilka interesujących pomysłów". "Ale Komisja już wcześniej przyjmowała podobne strategie, by później zaprzeczać im własnymi działaniami" - przypomniał.
Europoseł PiS w tym kontekście wymienił katastrofalną politykę migracyjną, ktora znacząco osłabiła bezpieczeństwo Europejczyków. "Szeroko otworzyła drzwi dla grup przestępczych, przemytników i terrorystów" - dodał. Nawiązując do zapowiedzi o „wzmocnieniu granic” przez urzędników Frontexu, Kamiński pytał Brunnera: "Czy jest Pan świadomy, że zamiast wspierać strażników chroniących granicę Litwy z Białorusią, urzędnicy Frontexu, działając niemal jak lewicowe NGO-sy, wysyłali raporty podważające ich działania?".
W temacie walki z zagrożeniami hybrydowymi polityk PiS dopytywał z kolei komisarza ds. migracji czy wie, że Komisja Europejska krytykowała Polskę za zatrzymanie udającego dziennikarza agenta GRU Pawła Rubcowa. "Mówi Pan, że służbom należy zapewnić nowoczesne narzędzia, bo z takich korzystają przestępcy i nasi wrogowie. Czy takie były komunikaty płynące dotychczas z Brukseli? Absolutnie nie!" – stwierdził eurodeputowany.
Polityk PiS zgodził się, że należy zintensyfikować współpracę w zwalczaniu transgranicznej przestępczości zorganizowanej. Jak mówił, wiele zagrożeń można wykryć uderzając w źródła finansowania przestępczości. "Mój rząd wiedział, jak skutecznie walczyć z mafiami VAT-owskimi. Minister spraw wewnętrznych w rządzie PiS podzielił się obawą, że strategia – mimo wielu wartościowych elementów – pozostanie jedynie kolejną kartką papieru. Bezpieczeństwo nie może być dłużej zakładnikiem politycznej poprawności" – podkreślił.
Joachim Brudziński podkreślił, że bezpieczeństwo wewnętrzne państw członkowskich powinno oznaczać w pierwszej kolejności "bezpieczeństwo obywateli w naszych państwach". "A jak to wygląda w praktyce? Posłużę się tutaj przykładem mojego kraju, Polski. Otóż oddelegowany przez Ursulę von der Leyen na premiera rządu polskiego Donald Tusk, po to, aby rzekomo przywracać zagrożoną przez rządy Prawa i Sprawiedliwości praworządność, wprowadza ją zaiste w sposób spektakularny" – mówił europoseł.
Na potwierdzenie tej tezy przypomniał o przetrzymywanej w "areszcie wydobywczym" współpracownicy poprzedniego premiera, Mateusza Morawieckiego, "którą na przesłuchania prowadzi się w zespolonych kajdankach jak bardzo groźnego przestępcę, matkę bardzo chorego dziecka, szantażowaną zwolnieniem". Brudziński przypomniał także o przetrzymywanych w aresztach, bez podstawowych środków higienicznych kobietach, którzy swoje potrzeby fizjologiczne muszą załatwiać w obecności mężczyzn, a "których zbrodnią było to, że współpracowały z poprzednimi ministrami czy premierem, a próbuje się wymuszać na nich kompromitujące zeznania na poprzedników". "A co najciekawsze, w ostatnich dniach z więzienia zostaje zwolniony wyjątkowo bestialski morderca, który próbując zabić Jarosława Kaczyńskiego, gdy mu się to nie udało, zamordował Bogu ducha winnego pracownika biura poselskiego, drugiemu poderżnął gardło i zostaje zwolniony trzy dni po tym, jak zostaje zaszczuta wieloletnia dyrektorka biura Jarosława Kaczyńskiego, której odmawiano prawnika przy przesłuchaniach. Tak wygląda praworządność Donalda Tuska" – mówił Brudziński.
Maciej Wąsik stwierdził, że "dzisiaj musimy zmierzyć się z pytaniem, dlaczego Europejczycy czują się mniej bezpieczni". Wskazał, że badania mówią o trzech głównych czynnikach, które rzucają cień na bezpieczeństwo w Europie. "Po pierwsze, migracja i potężne trudności z integracją" – mówił europoseł przypominając, że po 2015 roku miliony migrantów przekroczyło granicę Unii Europejskiej. "Ludzie na ulicach boją się o swoje bezpieczeństwo, zwłaszcza po takich incydentach, jak podczas Sylwestra w Kolonii, gdzie zgłoszono ponad 1200 napaści" – dodał. Drugim czynnikiem, o jakim wspomniał, jest terroryzm. "Powtarzające się zamachy, takie jak w Paryżu, Berlinie, Strasburgu, Nicei czy Brukseli sprawiają, że mieszkańcy często obawiają się przebywać w przestrzeni publicznej" – wskazywał Wąsik. Trzecim wspomnianym przez europosła PiS czynnikiem jest zwykła uliczna przestępczość. Jak zauważył, w 2023 roku w Paryżu odnotowano ponad 10 tysięcy kradzieży z użyciem przemocy, a w Sztokholmie 62 strzelaniny gangów i 300 gwałtów. "Budzi to strach na ulicach i paraliżuje mieszkańców. Te obawy wymagają działań, skutecznego zablokowania nielegalnej migracji i wzmocnienia granic Europy. Pakt migracyjny nie jest odpowiedzią na problemy związane z migracją" – mówił polityk PiS stwierdzając, że to tylko przeniesienie problemów Europy Zachodniej do jeszcze bezpiecznych krajów, takich jak Polska, Czechy czy Węgry. "Należy wycofać się z paktu i wdrożyć szybkie i skuteczne metody obrony granic i odsyłania nielegalnych migrantów z Europy" – apelował.