Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu uczczono pamięć dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej i Martiny Kušnírovej, którzy zostali zamordowani w 2018 roku w swoim domu w słowackiej wsi Velká Maca w okolicach Trnawy. Z tej okazji odbyła się debata na temat wspierania wolności mediów, wzmacniania praworządności i ochrony dziennikarzy w UE, w której głos zabrała eurodeputowana PiS Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska przypomniała, że do zabójstwa dziennikarza i jego narzeczonej doszło 21 lutego 2018 r. "Była to brutalna egzekucja dokonana na dziennikarzu śledczym, który ujawnił informacje na temat nieformalnych powiązań między światem polityki i biznesu, a jednocześnie jawny zamach na wolność dziennikarską na Słowacji" – podkreśliła.
Eurodeputowana PiS zauważyła, że niestety każdego dnia wolność dziennikarska jest krępowana przez nieprzejrzyste i autorytarne rządy, które usiłują przykryć swoją nieudolność.
W tym kontekście mówiła o sytuacji w Polsce, gdzie po zmianie władzy w 2023 roku siłowo i bezprawnie została przejęta telewizja publiczna. Ponadto, jak dodała, dziennikarze niezależnych mediów są zastraszani i nie mają wstępu na konferencje prasowe premiera Tuska.
"To wszystko dzieje się w Polsce, w której premier Tusk, jak twierdzi, przywrócił wreszcie »praworządność«. Chyba łukaszenkowską. Hejt wobec dziennikarzy nie ma nic wspólnego z praworządnością. Musimy bronić wolności dziennikarskiej!" – apelowała polska polityk.