W Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu odbyła się debata o sytuacji w Azerbejdżanie, w szczególności naruszania praw człowieka i prawa międzynarodowego oraz stosunków Azerbejdżanu z Armenią. W dyskusji głos zabrała eurodeputowana PiS Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska mówiła, że wojna o Górski Karabach spowodowała ogromny kryzys humanitarny, szczególnie dotykający dzieci. W tym kontekście poinformowała, że trzy lata temu, jako Marszałek Sejmu RP, zaprosiła do Polski dzieci z regionu Karabachu - sieroty i półsieroty, których rodziny straciły domy oraz środki do życia w wyniku działań wojennych. „Te dzieci nadal potrzebują wsparcia, aby normalnie się rozwijać” - wskazała. Przypomniała, że Azerbejdżan odzyskał kontrolę nad tym regionem, a na ludność ormiańską nałożono blokadę prowadzącą do niedoborów żywności, lekarstw oraz przerw w dostawach prądu, w efekcie czego nastąpił exodus Ormian z Górskiego Karabachu, w tym dzieci. „Dla dzieci utrata bliskich, a potem domu rodzinnego, to utrata wszystkiego co do tej pory znały i kochały” - komentowała ich trudną sytuację. Polska polityk zaznaczyła przy tym, że choć konflikt został oficjalnie zakończony, jego skutki są nadal odczuwalne. „Społeczność międzynarodowa ma obowiązek upominać się o przestrzeganie praw człowieka, a zwłaszcza praw dzieci, i nieść im stale pomoc” - apelowała.