W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu, w ramach debat nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa, miała miejsce dyskusja nt. zamachu na prawo do nauki i represji wobec działaczy na rzecz tego prawa w Afganistanie i sprawy aresztowania wybitnego afgańskiego działacza edukacyjnego Matiullaha Wesy, założyciela organizacji Pen Path. W debacie wypowiedział się europoseł PiS, Ryszard Czarnecki.
Ryszard Czarnecki przypomniał, że po - niestety przeprowadzonym w chaosie - wycofaniu Amerykanów we wrześniu 2021 roku ostrzegał, że nie mają racji ci, którzy twierdzili, że nowe władze afgańskie to już "inni talibowie, którzy nie są tak radykalni, są wykształceni na zachodnich uniwersytetach, otwarci na dialog i że to jest "lepsza twarz talibów" niż ci, którzy rządzili w Kabulu przed dwudziestoma laty".
"Przestrzegałem, że tak naprawdę to tylko pozory, a talibowie są tacy sami. I to się potwierdza" – mówił były wiceprzewodniczący PE stwierdzając, że najdobitniejszym tego dowodem jest aresztowanie Matiullaha Wesy. "Trzeba bardzo twardo egzekwować wszelkie sankcje wobec Afganistanu, bo tylko to może skłonić rząd w Kabulu do tego, aby ten kraj starał się przynajmniej zachować pewne minimalne standardy" – apelował Ryszard Czarnecki.